Droga do Shangri-la: Georgetown
20.01.2012 14:48 4 wyświetleń 0 komentarzy
Tagi: Droga, Malezja
Do Malezji wjechaliśmy w znakomitych nastrojach. Szybka odprawa u Tajów, wizyta w sklepie wolnocłowym, zamach na sporą butelkę rumu, która obiecaliśmy rodakom po drugiej stronie granicy i już pukamy do malajskiego okienka. Chwila formalności i dostajemy, jakby nigdy nic, pozwolenie na 90 dni pobytu. Co za skok jakościowy!
|
|
|
|
Copyright © 2008 Wycieczki i podróże - turystyka, wakacje, wczasy - wszelkie prawa zastrzeżone
|